piątek, 20 czerwca 2014

Co u mnie słychać?

  Ostatnie miesiące szkoły lecą błyskawicznie. Tu skrócone lekcje, tu wycieczka i już mamy koniec roku, a co najważniejsze wakacje! W środę wróciłam z Zielonej Szkoły w Rewalu. Było świetnie! Tydzień przeleciał niemożliwie szybko. Na początku padał troszkę deszcz, ale z kolejnymi dniami robiło się coraz cieplej. Ostatniego dnia była pogoda idealna. Tylko wtedy nurkowaliśmy w morzu, bo nie było fal. Każdego innego dnia musieliśmy wymyślać różne sposoby, by je przeskakiwać i "łapać". Przywiozłam mnóstwo muszelek (to takie niesamowite, wiem xD ), kupiłam też śliczną ozdobę, która jest z nich zrobiona. Na wyjeździe miałam czytać "Gwiazd naszych wina", ale jak to na każdej wycieczce, po prostu zabrakło mi czasu. Ten tydzień pokazał mi jacy moi znajomi są na prawdę. Wcześniej wolałam morze od gór tak na 75%, teraz liczba wzrosła do 101%. Najlepsze jest to, że za ok. 3 tygodnie jadę nad Bałtyk z rodzicami. Już nie mogę się doczekać, a przecież dopiero co wróciłam :)




"Kościół" w Trzęsaczu


Latarnia morska w Niechorzu


Foczka :)


Dodatkowo mam dla was pomysły, jak ozdobić wasz pokój na wakacje. Mój poszedł oczywiście w stronę morza...

Pudełko z muszli

pudełko z malutkich muszelek
pudełko w kształcie serca z muszlami
szklana kula z delfinami
Ozdoba "żyrandol" z muszli 
zdjęcia morza na szafie
duża muszla na parapecie
zdjęcia z tumblr'a i nie tylko



 Do zobaczenia, ;*

środa, 14 maja 2014

Things That Make Me Happy

robienie zdjęć  zwierzęta  czytanie książek  żaby  wiewiórki  rysowanie       gwiazdy na niebie   podróżowanie   egzotyczne owoce   moda       Cher Lloyd         pisanie opowiadań   marzenie      sarkazm    bajki z Disney   bycie inną   długie włosy    szczupłe ciało  sny  biel      poznawanie nowych ludzi          seriale  przezwiska   brwi       natura  wymyślanie niestworzonych historii          burza  komedie romantyczne   wampiry     mango    morze                           zakupy    fryzjer   sobota       PLL        herbata blog   święta    dostawanie 5 w szkole   pomadki    Saba  vlogerki      bransoNetki     znajomi z klasy    tęcza              wspomnienia      brokuły   mówienie po angielsku  messy bun   lody   sms    babeczki  bieganie   spacerowanie po plaży  
głaskanie, przytulanie, całowanie zwierzaków   sesje zdjęciowe       odpakowywanie przesyłek z allegro  szkolne wycieczki       zdrowe jedzenie         

środa, 7 maja 2014

Healthier

  Już od dłuższego czasu myślę o przejściu na wegetarianizm. Co to w ogóle jest? Wegetarianizm polega na nie jedzeniu mięsa (czasami też jajek). Jest jeszcze weganizm, czyli nie jedzenie niczego pochodzenia zwierzęcego (mięsa, mleka, tłuszczów zwierzęcych itd.). Niestety rodzice nie pozwalają mi na to, ponieważ twierdzą, że jestem teraz w okresie dojrzewania i mogę mieć ubytki w kościach z powodu niedoboru białka. Białko można zastąpić roślinami strączkowymi (fasola, groch, ciecierzyca, soczewica, bób), ale moi rodzice tego nie rozumieją. Cóż, poczekam jeszcze kilka lat i definitywnie przestanę jeść jakiekolwiek mięso. Jak na razie, gdy mam wybór zamówienia jedzenia odmawiam sobie mięsa.

  Ale nie tylko o tym ta notka. Wiosna już rozkwitła na dobre i dostępne w sklepach są świeże owoce i warzywa. Może by tak zacząć się zdrowiej odżywiać? Jeśli nie lubicie zielonego (sałaty, koperek, rzeżucha itp.) to możecie zrobić z tego soki. Jeśli chcecie zneutralizować smak sałaty dodajcie słodki owoc (banan, mango, ananas itp.)  Oto jeden przepis:



Jedna porcja

Składniki:

-szklanka
- rukola
- woda
- banan
- blender








1. Do blendera wlewamy jedną szklankę wody (mineralnej lub przefiltrowanej).
2. Wrzucamy sporą garść świeżej rukoli i miksujemy.
3. Dodajemy pokrojonego na duże kawałki banana.
4. Wszystko dokładnie miksujemy (u mnie na dużych obrotach).
5. Wlewamy do szklanki i gotowe!




czwartek, 17 kwietnia 2014

Piękni i Martwi

  Jakiś czas temu mama kupiła mi w Carrefourze (chyba dobrze napisałam) książkę "Piękni i Martwi" po przecenie z 35 zł na 7 zł :) Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, może to dla tego, że nigdy o niej nie słyszałam. Ale dwa dni temu zaczęłam ją czytać i już prawie skończyłam...