wtorek, 10 lutego 2015

Tag: Opisz siebie 15 zdjęciami

  Zamiast kolejnych inspiracji zdjęciowych wybrałam taki tag. Ogromną przyjemność sprawiło mi wyszukanie tych wszystkich zdjęć, ale strasznie trudno było wybrać tylko 15. Myślę, że mi się udało. Większość zdjęć, które mam na tumblr'ach w jakiś sposób mnie opisują. Tak dla ścisłości na zdjęciach możecie zobaczyć dużo natury, zwierząt i owoców, ale lubię także świat bardziej hmm, ludzki? Chodzi mi o to, że zawsze występuje u mnie jakaś sprzeczność: kocham las, ale lubię mieszkać w dużym mieście; uwielbiam tropiki, ale chciałabym pojechać do Skandynawii; mogłabym iść do szkoły przetrwania, a jestem szczęśliwa gdy jestem czysta i dobrze ubrana. Myślę, że rozumiecie o co chodzi. Miłego oglądania :)



niedziela, 8 lutego 2015

O tym jak nie umiem ogarnąć ****.

   Miał być filmik i post o Berlinie. W grudniu. Nie było. I nie będzie z wielu powodów,np takiego: miałam notkę napisaną, chcę wstawić zdjęcia i... brak. Zgubiły mi się po zresetowaniu laptopa, który niesamowicie się zacinał, zacina i prawdopodobnie będzie zacinał aż się zatnie i się nie odetnie. To też był spory problem, gdy chciałam coś napisać, a się wyłączał. Za to moja ukochana komórka nie pozwalała mi oglądać filmów na YT. Kocham elektryczność, tak jak ona mnie.


Co się działo u mnie przez tyyyle czasu?

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Seriale, które odmieniły moje życie

  Dziś mam dla was coś w rodzaju Tagu, ale nie znalazłam dokładnie takich pytań na jakie chciałabym odpowiedzieć więc po prostu przedstawię wam krótko wszystkie moje najukochańsze seriale. Nawet jeśli nie ciągnie was do niektórych warto przeczytać- wiele razy żyłam w złych przekonaniach, aż w końcu sama postanowiłam poczytać, obejrzeć i prawie zawsze wciągałam się do końca.


1. Pretty Little Liars 

Jest to właśnie jeden z tych seriali do których miałam trochę uprzedzeń. Wszędzie o nim było pełno, każdy się nim zachwycał, a ja- jak to ja nie chciałam być jak każdy więc postanowiłam sobie "nie, nie obejrzę go!". Jednak jak się zapewne domyślacie moja wola okazała się zbyt słaba i uległam. Obejrzałam pierwszy odcinek (nawet nie do końca) i stwierdziłam, że jest nudny. Jak mogłam ocenić cały serial po pierwszych 10 minutach?! Jakieś pół roku później podeszłam do niego jeszcze raz, tym razem na spokojnie. I w tym właśnie momencie moje życie nabrało nowego sensu. Teraz zabrzmię jak stara panna z kotami, ale nie wyobrażam sobie mojego życia teraz, gdybym nie zaczęła go oglądać, haha.



sobota, 13 grudnia 2014

Najniebezpieczniejsze wydarzenie w moim życiu

  Piszę tego posta, żeby trochę ochłonąć. Wczoraj wieczorem przyjechałam z Berlina (będzie o tym jeszcze kiedyś). Obudziłam się ok 9:00, zjadłam śniadanie pooglądałam Dzień Dobry TVN. Normalny przyjemny poranek. Mojemu psu zachciało się wyjść na spacer, a ja miałam ochotę więc ubrałam się i poszłam. Szliśmy sobie spokojnie alejką do tego przeznaczoną, gdy nagle nie wiadomo skąd pojawił się wielki pies. Wiele razy już zdarzały mi się takie sytuacje, ale zawsze sobie jakoś radziłam (dałam rade odgonić). Tym razem- jak się zapewne domyślacie- było inaczej. Moja Saba jest suczką i chyba zaczynała jej się cieczka, a ów pies chyba to wyczuł. Był bardzo nachalny, nie reagował na moje krzyki i nieudolne odganiania, Saba była wystraszona i się za mną chowała, a ja stałam mu na drodze do niej. Posadziłam Sabę na ławce i nagle nie wiadomo czemu piej uciekł. Uf! Byłyśmy bardzo roztrzęsione więc siedziałyśmy trochę przytulone na ławce uspokajając się nawzajem. Poszłyśmy na dalszy spacer, jak gdyby nigdy nic.



Myślicie, ze to koniec? Nic bardziej mylnego- to dopiero był początek.