niedziela, 5 kwietnia 2015

Filmy #1

   Ostatnio często chodzę do kina i prawie w każdy wieczór coś oglądam. Pomyślałam, że fajnym pomysłem będzie się tym z wami co jakiś czas dzielić. Na początek mieszanka filmów dosłownie z kilku ostatnich dni. 

1. Zbuntowana

Jeszcze zdążycie iść na nią do kina. Mogę ręczyć, że nie pożałujecie ( szczególnie w 3D ). Pierwsza część: "Niezgodna" jest zdecydowanie moim ulubionym filmem. Nie wiem do końca dlaczego. Cały świat przedstawiony jakoś mnie porwał."Zbuntowana" była filmem idealnym. Od początku wciągała, wyjaśniło się wiele niedokończonych wątków i było mnóstwo zwrotów akcji. A co najważniejsze każda scena mnie zadowalała. Gdybym była reżyserką uśmierciłabym te same postacie i zachowała identyczne proporcje między wątkiem miłosnym i sci-fi. Nie umiem wybrać, która część jest lepsza. Obie są wspaniałe. 

Nastoletnia Beatrice Prior w imię miłości porzuciła uporządkowany świat i teraz, naznaczona piętnem Niezgodnej, musi zmagać się z konsekwencjami swojej decyzji. Podjęta przez nią walka może mieć wpływ nie tylko na jej osobistą przyszłość, ale także wstrząsnąć posadami otaczającego świata. O ile oczywiście  uda jej się udźwignąć spoczywające na niej brzemię, by w ogarniętym wojną domową świecie zdać niespodziewany i trudny egzamin dojrzałości. A jednocześnie nie utracić tego, na czym zależy jej najbardziej.




2. Love, Rosie

Byłam na tym filmie w kinie, ale dopiero niedawno sobie o nim znowu przypomniałam. Na ogół nie lubię tego gatunku. Komedia romantyczna zwykle kojarzy mi się z czymś przewidywalnym i mdłym. Tym razem tak nie było! Gdyby nie grała w nim Lily Collins to prawdopodobnie bym go nie obejrzała. Cieszę się jednak, że zdecydowała się w nim zagrać, bo dzięki niej poznałam całkiem fajną historię. Można się pośmiać, popłakać i nawet wstrzymać oddech. Film jest lekki i przyjemny, idealny do oglądania z koleżankami. Już nie wspomnę o wspaniałej grze Lily i Sama Clafina. Nie oszukujmy się, choćby ze względu na nich trzeba to obejrzeć!

Rosie i Alex znają się od dzieciństwa. Gdy Alex wyjeżdża z Dublina na studia do Ameryki, ich wieloletnią przyjaźń czekają ciężkie chwile. Czy znajomość przetrwa lata rozłąki i tysiące kilometrów? Czy zaryzykują wszystko dla rodzącej się między nimi miłości?




3. Interstellar

Akurat ten film pierwszy raz obejrzałam z rodzicami w domu. Trochę żałuję, że nie poszłam do kina, bo kosmos w 3D na pewno robił dużo lepsze wrażenie niż na ekranie telewizora. Mimo to bardzo mi się spodobał. Z góry mówię, że nie każdy go polubi. Jest on dla osób o dużej wyobraźni, często zastanawiających się o rzeczach których niektórzy mogą nie pojąć. Poleciłam go jednej koleżance, która właśnie tak jak ja mogła go pokochać. No i tak się stało. Nawet jeśli nie interesujecie się pojęciami typu: czarna dziura, tunel czasoprzestrzenny itp. na pewno wyniesiecie coś z tego filmu. Jest on bardzo realistyczny. Wiadomo, fikcja jest, ale mimo to większość zdarzeń jaka tam zaszła jest możliwa. 

Historia grupy badaczy, którzy dzięki nowo odkrytemu tunelowi czasoprzestrzennemu pokonują granice do tej pory przekraczające ludzkie możliwości podróżowania w innym wymiarze. Film oparty jest na teorii naukowej opracowanej przez fizyka z Caltech Kipa Thorne'a.


3 komentarze:

  1. Oglądałam 1 część zbudowanej i mam zamiar obejrzeć 2 :-) bardzo lubię Lily Collins a nie słyszałam o tym filmie, trzeba nadrobić :-D
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zadnego z filmów nie oglądałam:D
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń